Przykre, smutne, ale ja się nie chcę roztkliwiać.
Chociaż może...
Bo... Dzisiaj tak się rodzinnie poczułam...
Otóż, Kamila w podstawówce pewnego razu musiała (wszystkie bachory musiały) wybrać sobie olimpijczyka i napisać o nim wiersz. Oczywiście Kamili nie szło, więc wiersz napisała koleżanka mamy z pracy — ciocia Lusia (bardzo kochana i uduchowiona osoba). Wiersz? Toż to poemat wyszedł. Wszystkie panie w szkole niemal mdlały z zachwytu! ;-)
No i siłą rzeczy i tvn24 poemat ten dzisiaj był u nas w domu recytowany. Częściowo jedynie, bo nie udało nam się znaleźć papierowej wersji wiersza. Była tylko wspomnieniowa. Więc w ramach małego dema pierwsza zwrotka wiersza (i wybrakowana druga):
Mą wybrana olimpijką
Jest Kamila Skolimowska.
Jest wspaniała, silna, prężna.
Obca jest jej słabość, troska.
Wywalczyła pierwsze miejsce
(....)
Wywalczyła złoty medal,
Choć daleko tak od domu
(C) Ciocia Lusia. All rights reserved. Unauthorized use prohibited. ;-)
Ech, wzruszyło to me lodowe serce :(.
Thursday, February 19 2009
Gazeta już czarna
posted @ 00:51 in [ The Kaczors ]

02/22/09 at 12:58 PM
przesada!
Gazeta już czarna12/08/10 at 05:35 AM
http://dreamstatelifestyle.... trey white
Gazeta już czarna12/08/10 at 11:38 AM
Wow, this Post is really helpful! Thanks!
Gazeta już czarna