Monday, November 29 2010


Apdejt życiowy karinkowy
posted @ 15:21 in [ Karina Show ]

Ech, sto lat nie pisałam! 150!
No, ale ostatnimi czasy jestem meeegaaa zajęta!

Karniaczy lajf: praca, studia, korki
Po pierwsze, samodzielne życie okazało się o wiele bardziej czasochłonne niż, hm, niesamodzielne życie ;-). Sprzątnąć, kupić, ugotować, pozmywać. Nawet bez wielkiego sprzątania wszystko trwa strasznie długo. Do tego trzeba jeszcze zarobić! A jeżeli chce się zarobić, to trzeba rano wstać. (Prawie) codziennie rano! A żeby rano wstać trzeba się wcześnie położyć, a jeszcze trzeba się przygotować! Ciężko znaleźć czas na to wszystko.

Znalezienie czasu utrudnia mi fakt, że studiuję ;-). Studiuję co prawda 3 razy w tygodniu po 2-3 wykłady, ale jednak nasiedzę się, bo raczej nie olewam ;). No i proseminarium jest. Na proseminarium trzeba pisać summary, abstracty i inne takie, trzeba będzie napisać pracę na 16.12!! No to mam jakieś 3 tygodnie...

Oprócz pracowania i studiowania daję duuuużoooo korków! 17,5 godziny tygodniowo! Do tego mam 12 godzin (zegarowych) studiów, do tego 4 godziny pracy, co daje razem... 33 godziny (plus czas na dojazdy oczywiście). Nawet nie etat. Ale czemu w takim razie wychodzę z domu ok. 7:30 i wracam również ok 19.30 (średnio, bo czasem o 6, czasem po 8!).

Najmniej się przygotowuję do studiów, dlatego ostatnio był czas sprzątnąć ;-), na studia to będę miała zryw przed 16.12 i w okolicach Świąt, i dalej, do sesji, bo wtedy nie będzie pewnie ani pracy, ani korków. Studiuje to mi się fajnie :-). Siedzę sobie z cudownym wspaniałym czołgiem Eweliną, która jest cichą wodą przez którą codziennie przejeżdża czołg :D. Fajnie jest na osie, sympatycznie, dali mi stypendium naukowe za moje genialne osiągnięcia :-). Tak jak pisałam, na razie tylko wykłady i proseminarium. Z proeseminarium to złapałam już 5, 5 i mmm 4- xD, także nie jest aż tak źle. No na razie mi się podoba :-). Mam (mniej więcej) plan na napisanie pracy semestralnej (?) - takiego long papera: 10 stron, int 2, academic - oraz baaaardzo ogólny pomysł na pracę magisterską. A to w sumie już pora, bo magisterskie studia to tylko dwa lata! Pierwszy rozdział (w teorii) trzeba oddać już na koniec następnego semestru! Zobaczymy jak mi to pójdzie wszystko ;-).

Na razie tygodnie spędzam na nauce/pracy. Wychodzę rano, w ciągu dnia zazwyczaj wracam na 20-40 minut, ew. godzinkę lub dwie, zamieniam bagaże na inne i lecę dalej, koniec końców wracam pod wieczór, jem coś, przygotowuję się na następny dzień, czasem coś prasuję ;) i wcześnie idę spać. Oj mój tydzień od poniedziałku do piątku jest taki hmm.. od do. Chociaż jakby tak z drugiej strony na to spojrzeć, to w pracy zawsze mnie coś zaskoczy, na korkach też, a na studiach natężenie czołgów jest niemal chorobotwórcze :D. Ciężko jest, ale się nie nudzę ;) ;) ;).

Karniacze weekendy
W weekendy też nie ma letko ;). Weekend jest w sumie jedynym czasem, kiedy mogę COŚ zrobić. Powinnam pewnie się uczyć ;-) i docelowo BĘDĘ się uczyć ;-), ale teraz weekendy upływają nam na sprzątanku (ostatnio :3) i zakupach/załatwianiu. Mimo że zakupy tygodniowe (jedzeniowo-życiowe) robimy w piątek, żeby nie marnować weekendu w zatłoczonych centrach handlowych, i tak spędzamy weekendy w zatłoczonych centrach handlowych XD. Na ten przykład, w tą sobotę wyszliśmy z domu o 11, a wróciliśmy o 23!!! Masakra! Najeździliśmy się, nałaziliśmy! Szyba do Tico, reklamacja krzywej nogi do blatu, załatwianie faktur, kupowanie zimowych butów i nakryć głowy dla Karinki ^o^/, no i kupowanie telewizora, co rozwinę później ;-). A kolejny dzień spędziliśmy (m.in) na sprzątanku, takim troszkę poremontowym.

Kiedy (w weekendy) nie sprzątamy, kupujemy itd ;p to możemy coś ciekawszego zrobić (w praktyce: robimy to kosztem sprzątania ;p). I tak w zeszły weekend odwiedziliśmy imprezę Warszawa japońska, gdzie śpiewały In'You, a Yuk robiła prezentację o japońskiej modzie. Przebrała Kamilę za lolitę, mnie (tradycyjnie) za ganguro xD i zadawałyśmy szyku :D. Hyh, fajnie było, pierwszy raz się z bebem podzieliliśmy obowiązkami tak: on pije, ja prowadzę :-). Ech ech :-). Partnerstwo, itd ;p. Kiedy Kamila mi w końcu prześle fotki to coś tu i na fejsa jeszcze wrzucę.

Mieszkaniowo-rozrywkowo
No bo tak, jeśli chodzi o mieszkanko to mamy coraz więcej! Już (po wielu przygodach xD) mamy robiący za biurko blacik, więc troszeczkę zorganizowaliśmy sobie przestrzeń. W planach mamy jeszcze powieszenie półki nad biureczkiem, powieszenie półek w łazience, zorganizowanie szafki na buty, szafki RTV-owej, powieszenie okapu, poprawienie glazury i terakoty w kuchni. Coś jeszcze? Ach, no tak, drzwi do kibelka, ale to wymaga kaski, jechania do sklepu, myślenia, wybierania, ale myślę, że niedługo się za to weźmiemy ;-). Poza tym wszystkim to bym chciała nowy dywan, bo stary pobrudziłam ;p.

Noo tak, jak już wspomniałam, zakupiliśmy telewizor, duuży :3, teraz będziemy go oglądać ;p. Już się zbieraliśmy od kilku miechów do kupna tego telewizora i nareście! Presji nie było, ale miło go już mieć. Bo, kiedy już mamy telewizor to zakupimy sobie konsolę (prawdopodobnie PS2) i będziemy na niej grrrać! Teraz pogrywamy sobie na kompie (już mamy nawet dwa pady) w Street Fightera, bebo w Test Drive, ale na konsoli, na tym wielkim ekranie, będzie super!!! Tekken!! Yaaa! A Buzz to na jaką konsolę?? Hmm... Nieskończone możliwości będą *3*. Na razie sobie gram na innej konsoli (to jest konsola? whatever). W każdym razie, kiedy kupowaliśmy drugiego pada to Michał wyczaił jakąśtam aukcję, wylicytował pada, a tu się okazuje, że kobita, która go sprzedawała dorzuciła Gameboy Color z grą Pokemon!!!! No cudowne to jest. Od tamtego czasu pocinam sobie non stop w Pokemony :3. W autobusie, w domu, w domu, w domu!! Super są :D. Już mam dwie odznaki, trenuję Wani (nie było takiego w serialu chyba...), który mi ewoluował w Alliga, mam też Pidgeya (ewoluował w Pidgeota), Togeppi :-), Bellsprouta i Rattattę (?) i jedno puste miejsce. Mam więcej Pokemonów, ale przy sobie można mieć 6, resztę się trzyma w komputerze. Anyway, muszę powiedzieć, że świetnie się bawię z Pokemonami :3.

tl;dr zajęta lecz szczęśliwa :-)

Postaram się częściej pisać, nie robić sobie takich zaległości, wykasować spam xD. Obiecuję.


8 Responses to “Apdejt życiowy karinkowy”

  1. Michał Says:

    Godzin macie mniej niż na etacie, ale dojazdów więcej, dlatego wychodzi wam mniej więcej to samo. A do tego etat opiekuna pokemonów...

    Apdejt życiowy karinkowy
  2. karniak Says:

    First things first!!!

    Apdejt życiowy karinkowy
  3. Kura Says:

    i nie pisze, że kurchan też zajmuje karnice czas noooo...

    Apdejt życiowy karinkowy
  4. Seaseaspeal Says:

    http://palmbeachac.net Do you have a spam problem on this blog; I also am a blogger, and I was curious about your situation; many of us have created some nice procedures and we are looking to exchange methods with others, why not shoot me an email if interested.

    Apdejt życiowy karinkowy
  5. Rukleyun Says:

    http://www.facebook.com/pag...
    The following time record label business plan download read a weblog, record label business plan download hope that it doesnt disappoint me as a lot as this one. record label business plan download imply, record label business plan download do know it was my option to read, but record label business plan download really thought youd have one thing interesting to say. All record label business plan download hear is a bunch of whining about one thing that you would fix in the event you werent too busy on the lookout for attention..

    Apdejt życiowy karinkowy
  6. Ghachun Says:

    flexcin Wow, this Post is really helpful! Thanks!

    Apdejt życiowy karinkowy
  7. Kebluqis Says:

    http://www.allhealthchiro.c... Good day! This is my 1st comment here so I just wanted to give a quick shout out and say I truly enjoy reading your articles. Can you suggest any other blogs/websites/forums that cover the same subjects? Appreciate it!

    Apdejt życiowy karinkowy
  8. Jeawan Says:

    http://www.lightmanandfield... Everyone loves what you guys are usually up too. This sort of clever work and coverage! Keep up the amazing works guys I've added you guys to my personal blogroll.

    Apdejt życiowy karinkowy


« Previous Post
Next Post »